Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zamknij X
Konsulat Peru w Polsce

Kajetan Pyrzyński został ustanowiony 6 stycznia 2009 roku przez Jego Ekscelencję Prezydenta Republiki Peru jako Konsul Honorowy Republiki Peru na obszar województw: wielkopolskiego i dolnośląskiego z siedzibą w Poznaniu.
Konsul Honorowy stara się godnie występować w interesie i imieniu obywateli Republiki Peru, wykorzystując do tego wszelkie możliwe środki. Poprzez swój udział w licznych spotkaniach dyplomatycznych promuje wizerunek Republiki Peru.

poznajmy kulturę i wiele bogactw Peru

Strona główna / Aktualności / POKAZ PREMIEROWY FILMU

POKAZ PREMIEROWY FILMU

2011-06-16

Pan Konsul zaproszony na pokazy premierowe filmu "Transandino"

Dnia 16.06.2011 i 14.07.2011 w kinie „Muza” w Poznaniu odbyły się pokazy premierowe filmu „Transandino”. Na prezentację został zaproszony Pan Konsul Kajetan Pyrzyński, który wygłosił słowo wstępne nawiązując do biografii Ernesta Malinowskiego. Opowiedział również historię ostatniego Króla Inków Antonia Benesza oraz jaką rolę odegrał Sebastian Benesz.

Sebastian Benesz urodził się w 1698 roku i dożył blisko stu lat. W młodości dom rodzinny na Wołyniu nie dał mu pewnego dachu nad głową: bogata posiadłość została spalona podczas napadu rabunkowego jakiejś bandy, poraniona matka wkrótce zmarła, ojciec – nieobecny podczas napadu – w kilka lat później zaginął bez wieści. Sebastian był wychowywany przez babkę. Z uzyskaniem pełnoletniości stał się niespokojnym duchem – przemierzał różne kraje, imał się najrozmaitszych zajęć, a przede wszystkim wojaczki. Podpisywał się podobno Benesz de Berzeviczy, a w dokumentach rodzinnych notuje się jeszcze nabyty tytuł barona de Dondangen. W dojrzałych latach Sebastian zawędrował do Peru i tam się ożenił. Wziął za żonę kobietę, która wywodziła się z dynastii Inków. Córka z tego małżeństwa, o rzadko spotykanym imieniu Umina, które mogło być przezwiskiem, została żoną bliskiego krewnego, bo bratanka przywódcy, który wywołał ostatnie, największe powstanie Indian przeciwko hiszpańskiemu okupantowi. Był nim José Gabriel Condorcanqui y Noguera, który szczycił się tym, że jest potomkiem Inki Tupaca Amaru I.  Dziedzictwo królewskiego rodu upoważniało go do przewodzenia Indianom – podkreślił to przybraniem tytułu Tupac Amaru II. Były to czasy odradzania się w Peru tubylczego języka keczua, nostalgii za krajem sprzed hiszpańskiego podboju – rządzonym przez Inków, czasy pielęgnowania wielu elementów dawnej tradycji.
Powstanie, które wybuchło 4 listopada 1780 r., było krwawe i trwało dwa lata. Zdawało się, że szala przeważy na korzyść Indian, ale tak się nie stało. Jeszcze raz zwyciężyli Hiszpanie. Odwet hiszpańskich władz był bezwzględny, represje w swoim okrucieństwie przewyższały wszystkie poprzednie. Hiszpanie postanowili wyciąć w pień całą rodzinę przywódcy powstania i konsekwentnie wytępić wszystkich, którzy mogliby w przyszłości legitymować się pochodzeniem od inkaskiej szlachty. Sebastian zorientował się w porę, co się dzieje, w 1786 roku zabrał Uminę z jej mężem oraz kilku Indian i zorganizował ucieczkę z Peru do Włoch. Hiszpański wywiad po kilku latach wytropił zbiegów w Wenecji. W 1796 roku ginie zasztyletowany i wrzucony do jednego z kanałów mąż Uminy, jedyny legalny spadkobierca inkaskiej korony i inkaskich skarbów. Wtedy uciekinierzy szybko zmieniają miejsce pobytu, w lutym lub marcu 1796 roku porzucają Wenecję. Sebastian wiedzie ich nad Dunajec do Niedzicy. Chce ich ulokować w zamku zbudowanym w XIV wieku przez Berzeviczych – ma nadzieję odkupić go od obecnych właścicieli, od rodziny Palocsayów. Umina jest wtedy matką kilkumiesięcznego syna – Antonia, urodzonego w Wenecji. Po śmierci ojca on teraz jest spadkobiercą Inków.
Na zamku w Niedzicy, który gościnnie przyjmuje grupę uciekinierów, rozgrywa się kolejny akt dramatu. Hiszpański wywiad – okazuje się – szedł tropem zbiegów. Zamordowana zostaje Umina, natomiast jej synek cudem ocalony. Sebastian, dożywający wówczas swych lat, aby zatrzeć ślady, oddaje małego Antonia rodzinie krewniaków z Moraw – Beneszom, aby przyjęli go za syna. Na niedzickim zamku spisany zostaje testament – dokument adopcji. Dzieje się to 21 czerwca 1797 roku, w dniu największego święta Inków – Święta Słońca. Dokument spisywał proboszcz z Frydmana, bardzo światły człowiek, posiadacz jednej z największych bibliotek w tej części Polski. Sebastian tłumaczy zdania z języka keczua na polski, a proboszcz przekłada je na łacinę. Ten język bowiem obowiązuje w oficjalnych dokumentach i jest zrozumiały na całym świecie. Następnie wykonawca woli, emisariusz Inków, Wacław Benesz, zostaje zaprzysiężony przed krucyfiksem w zamkowej kaplicy, i wtedy kładzie swój podpis pod dokumentem:
  Ja, Wacław Benesz de Berzewiczy, Baro de Dondangen, przysięgam wobec Męki Pańskiej, Prześwietnej Rady Emisariuszy Inków i J. O. Stryga mego Sebastyana, uczynionych dzisiaj uchwał ostatnich Prześwietnej Rady być kuratorem i rzetelnym wychowawcą. W szczególności obliguję się:

Primo: Antonia Inkasa legitime wnuka J. O. Stryga mego Sebastyana, sierotę wiosnę liczącą, dla uchowania go jak i edukacji przystojnej za swego, wraz z małżonką mą przyjąć, takoż do ksiąg wpisać, jakoż nazwisko nasze, tytuł i splendor rodu mu dać, by tem pewniej pochodzenie rzeczonego Antonia zakryć, a od pościgu i prześladowców uchronić. Takoż obliguję się wydać rzeczonego Antonia na każde wezwanie Prześwietnej Rady Inków, albo Dziada Jego J. O. Sebastyana, uczynione mi koncesye sobie, jak przyrzeczono, zachowując.

Secundo: Za obowiązek sobie biorę, gdyby żadne poselstwo rzeczonego Antonia Inkasa nie odebrało, a Ten do swych leciech pełnych szczęśliwie doszedł, wszystko o krwie i pochodzeniu Jego objaśnić, należny Mu testament bez żadnej opieszałości oddać, a wagę testimonium i pieczę nad nim wyłożyć. Szczególnie obliguję się za zamysłem i życzeniem Prześwietnej Rady Antoniowi Inkasowi wiernie wyjawić powierzoną mi w onym jedynie celu tajemnicę Testamentu Inkasów, a konfirmacyi pod dyktat zapisuję. Pierwszej od Inkasa Tupaka Amaru w Titikaka, dalej za sprawę Jego Pradziada pod Wiga zatopionej i ultimo przez Prześwietną radę Emisaryuszy Inków złożonych tu nieużytych sum. I tem w razie dojście do leciech pełnych rzeczonego Antonia tak się obliguję to przedłożyć, by Go częścią tajemnicy, a wielką i słuszną sperandą całość tem łacniej dla testamentu odczytania, a spadku uzyskania do ojczyzny Jego zawieźć. Takoż gdy jechać będzie miał wolę, za obowiązek biorę z pod władzy opiekuńczej uwolnić, do drogi dopomódz, jakoż ją i wskazać i expens przystojny dać, a ostrożność o życia i testamentu bezpieczeństwo zalecić.

Tertio: W razie, co Boże Chroń, śmierć Antonia Testamentu nie naruszać, tajemnicy wiernie dochować, a na poselstwo stosowne czekać.

Quarto: Wolę Prześwietnej Rady szanując, wręczony mi testament jak największą mieć Relikwię, a w pierwszym czasie sposobnym, statim, bez żadnego przetrzymywania, w miejscu z Prześwietną Radą upatrzonem, pod ostatnim stopniem pierwszej bramy górnego zamku, a nie kędyś indziej, manu propria ukryć, tajemnicy jak świętości strzec i nawet Samemu Inkasowi Antoniowi tylko wzwyż wymienionej okazji Jego leciech pełnych zdać, a poszukiwań żadnych na własną rękę nie czynić.

Quinto: Grób Uminy, Sebastyanowej córki a Antonia matki, pod basztą kapliczną w czułej mieć opiece, wystawienie Epitaphium do sposobniejszych dni zachowując.

Sexto: Na czas absencyi Strya mego Sebastyana obliguję się na ostrożnej mieć uwadze, umówiony i przyrzeczony przez Panów Horwathów Paloczyaów w zamian za wypożyczone Im sumy, zwrot ongi bezprawnie rodzinie naszej odebranego gniazda naszego, zamku Dunajecz, któren to zamek my Sebastyan i Wacław Berzewiczem, jako synów nie posiadający, deklarujemy z krwi naszej pochodzącem Inkasowi Antoniowi na azyl bezpieczny, a akademiję uciekinierom i wygnańcom z Jego ziemi i rodu zapisać.

Septimo: Takiż dokument drugi, spisany w lingua kiczua podpisać i takoż dotrzymać, a zawierzony mi egzemplarz z największą troską i ostrożnością, a nie w domu, zachowywać.


Zaprzysiężony wobec wzwyż wymienionych
Anno Domini 1797 Die 21 Juny w kaplicy na
zamku Dunajecz. Wacław Benesz de Berzeviczy
Baro de Dondangen. Manu Propria.


W kilka miesięcy później Sebastian Benesz de Berzeviczy kończy swój żywot w klasztorze Augustianów w Krakowie.



Copyright © Konsulat Peru. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykonanie Supremo.pl - Serwisy i Strony internetowe Powered by Kentico CMS